1,170,917 views • 20:01

W 1962 roku Charles Van Doren, późniejszy redaktor naczelny Britanniki, powiedział, że idealna encyklopedia powinna być radykalna: nie powinna być ostrożna. Ale jeśli wiecie cokolwiek o historii Britanniki od 1962, na pewno nie można jej nazwać radykalną: dalej jest bardzo ostrożną, konwencjonalną i nudną encyklopedią. Wikipedia, z drugiej strony, zaczęła się od bardzo radykalnego pomysłu: spróbujcie sobie wyobrazić świat, w którym każda osoba na Ziemi ma wolny dostęp do sumy całej ludzkiej wiedzy.

Do tego właśnie dążymy. Więc Wikipedia... właśnie widzieliście krótką prezentację... to encyklopedia na wolnej licencji. Tworzą ją tysiące ochotników z całego świata, w bardzo wielu językach. Jest pisana przy użyciu oprogramowania Wiki, czyli oprogramowania, którego demonstrację przed chwilą widzieliście. Każdy może szybko coś zmienić i zapisać to, a tekst będzie natychmiast dostępny w Internecie. Wszystko w Wikipedii jest zarządzane przez zespół całkowicie ochotniczy. Kiedy Yochai opowiadał o nowych metodach organizacji, podał dokładnie opis działania Wikipedii. Natomiast ja zamierzam dzisiaj opowiedzieć wam trochę obszerniej, jak to działa od środka.

Właścicielem Wikipedii jest Fundacja Wikimedia, którą założyłem. Jest to organizacja non-profit. Naszym głównym celem w Fundacji Wikimedia jest udostępnianie wolnej encyklopedii wszystkim ludziom na świecie. Zastanówmy się, co to naprawdę oznacza. To o wiele więcej, niż tylko zrobienie fajnej witryny www. Naprawdę interesują nas kwestie wykluczenia cyfrowego, biedy na świecie, udostępnianie ludziom z całego świata informacji, których potrzebują, aby podejmować dobre decyzje. I przez to musimy wykonać masę pracy, która wykracza poza sam Internet. Dlatego właśnie wybraliśmy model wolnego licencjonowania, bo umożliwia on lokalnym przedsiębiorcom oraz wszystkim innym chętnym dowolne wykorzystanie naszych materiałów: kopiowanie, rozpowszechnianie. I można to robić komercyjnie lub niekomercyjnie.

Na całym świecie pojawi się więc dużo możliwości wykorzystania Wikipedii. Na całym świecie pojawi się więc dużo możliwości wykorzystania Wikipedii. Jesteśmy finansowani z darowizn, a jedną z najciekawszych rzeczy jest to, jak mało pieniędzy faktycznie kosztuje działanie Wikipedii. Tak więc Yochai pokazał wam wykres kosztu drukowania prasy. A ja pokażę Wam koszt Wikipedii, ale najpierw opiszę jej wielkość. Mamy ponad 600 tysięcy artykułów po angielsku. Mamy łącznie dwa miliony artykułów w wielu różnych językach. Najwięcej po niemiecku, japońsku i francusku. Wszystkie wersje w językach zachodnioeuropejskich są dość duże. Ale tylko jedna trzecia połączeń z naszą witryną jest skierowana do angielskiej Wikipedii, co dla wielu jest zaskakujące. Wiele osób w Internecie myśli w sposób bardzo anglocentryczny, ale my jesteśmy naprawdę globalni, dostępni w bardzo wielu językach. Zdobyliśmy popularność: należymy do 50 czołowych witryn, jesteśmy bardziej popularni niż New York Times. I tu dochodzimy do prelekcji Yochai'ego.

Tu widać rozwój Wikipedii – to ta niebieska linia, a tam jest New York Times. Interesujące jest to, że witryna New York Timesa to ogromne przedsięwzięcie korporacyjne, zatrudniające jakieś setki pracowników. My mamy dokładnie jednego pracownika. Jest nim nasz główny inżynier oprogramowania. Jest on naszym pracownikiem dopiero od stycznia 2005 roku, choć dużo stworzyliśmy wcześniej. Tak więc serwerami zarządza zbieranina ochotników, zasoby redagują wolontariusze. A nasza struktura organizacyjna nie przypomina żadnej tradycyjnej organizacji, jaką można sobie wyobrazić. Ludzie ciągle pytają: „Dobrze, a kto tym kieruje?” albo „Kto zajmuje się tym a tym?”. Odpowiadam: ktokolwiek, kto ma ochotę. To bardzo niezwykłe i chaotyczne zjawisko. Mamy teraz ponad 90 serwerów w trzech lokalizacjach, zarządzanych przez administratorów-wolontariuszy, pracujących przez Internet. Mogę połączyć się o dowolnej porze dnia lub nocy i zobaczę, że osiem do dziesięciu osób czeka, może odpowiedzieć na moje pytania czy uwagi dotyczące serwerów. Żadnej firmy nie stać na coś takiego. Nikt nie może pozwolić sobie na utrzymywanie w pogotowiu zespołu przez 24 godziny na dobę, ani na to, co mamy w Wikipedii.

Mamy około 1,4 miliarda wyświetleń stron miesięcznie, co znaczy, że urośliśmy do naprawdę wielkich rozmiarów. I wszystkim zajmują się wolontariusze. Nasz całkowity miesięczny koszt połączeń internetowych to około 5000 dolarów. I to w praktyce główny koszt naszej działalności. Moglibyśmy poradzić sobie bez tego pracownika. Prawdę mówiąc... Zatrudniliśmy Briana, bo pracował przez 2 lata na niepełny etat, plus pełny etat w Wikipedii, więc zatrudniliśmy go, żeby miał coś z życia i mógł czasem pójść do kina. O obliczu tak chaotycznej organizacji, trzeba zapytać: dlaczego to nie są same śmieci? Dlaczego ta witryna jest tak dobra?

A jak dobra jest ta witryna? Całkiem niezła. Nie jest doskonała, ale dużo lepsza, niż moglibyście się spodziewać, zważywszy na nasze chaotyczne rozwiązanie. Widząc, jak wprowadza niedorzeczne zmiany na stronie o mnie, pomyśleliście sobie: to wszystko na pewno zmieni się w kupę śmieci. Ale gdy zobaczyliśmy testy jakości – nie było ich jeszcze odpowiednio dużo, naprawdę zachęcam, żeby zrobić ich więcej – porównujące Wikipedię z tradycyjnymi źródłami: wyraźnie wygrywamy.

Niemiecki magazyn porównał niemiecką Wikipedię, która jest dużo, dużo mniejsza niż angielska, z Microsoft Encarta i z Brockhaus Multimedia. Wygraliśmy zdecydowanie. Jakość artykułów porównywali eksperci, wynik sprawił nam dużą przyjemność. Dużo osób słyszało o konflikcie Bush-Kerry w Wikipedii. Media donosiły o tym dość obszernie. Zaczęło się od artykułu w Red Herring. Dziennikarze skontaktowali się ze mną... Przyznam, że podali moje nazwisko poprawnie, ale naprawdę chcieli stwierdzić, że wybory Bush-Kerry wzbudzają takie emocje, że rozsadza to społeczność Wikipedii. A więc podali, że powiedziałem: „To najbardziej zażarty konflikt w historii Wikipedii”. A ja powiedziałem: „nie ma żadnego konfliktu". Czyli nieco przekręcili moje słowa. Artykuły dość intensywnie modyfikowano. To prawda, że kilka musieliśmy je zablokować. Magazyn Time napisał ostatnio: „Środki nadzwyczajne są czasem konieczne, więc Wales blokował artykuły o Kerry'm i Bushu przez większą część 2004”. A wcześniej powiedziałem dziennikarzowi, że musieliśmy blokować je... sporadycznie i zawsze na krótko. A więc tak naprawdę spory, jakich prawdopodobnie spodziewacie się w społeczności Wikipedii, zazwyczaj nie są faktycznie sporami.

Artykuły dotyczące kontrowersyjnych tematów są intensywnie edytowane, ale nie wywołują dużych sporów w społeczności. Powodem tego jest to, że większość ludzi rozumie potrzebę neutralności. Prawdziwa walka nie toczy się między prawicą i lewicą, jak spodziewa się większość ludzi, ale między partią poważnych i partią głupków. I żadna część spektrum politycznego nie ma monopolu na którąś z tych cech. Fakty dotyczące wspomnianego incydentu Bush-Kerry są takie, że artykuły dotyczące Busha i Kerry'ego były zablokowane przez mniej niż jeden procent 2004 roku. I to nie dlatego, że powodowały spory, ale po prostu z powodu nagminnego wandalizmu, który zdarza się czasem nawet na scenie: różni ludzie, czasem nawet dziennikarze mówili mi, że dokonali wandalizmu w Wikipedii i byli zaskoczeni tym, jak szybko zostało to naprawione. A ja zawsze odpowiadam: proszę tego nie robić, tak nie należy. Jak to robimy? Jak zarządzamy kontrolą jakości? Jak to działa?

Jest tu kilka elementów: głównie zasady społeczne i trochę elementów w oprogramowaniu. Największym i najważniejszym elementem jest polityka neutralnego punktu widzenia. To jest coś, co ustanowiłem na samym początku jako podstawową i nie podlegającą dyskusji zasadę społeczności. To jest społecznościowa koncepcja współpracy, a więc nie wspominamy tu często o prawdzie i obiektywności. Powodem jest to, że jeśli powiemy, że będziemy pisać tylko prawdę na jakiś temat, to ani trochę nie pomoże nam ustalić, co mamy pisać, ponieważ nie zgadzamy się na temat prawdy. Ale mamy ten żargonowy termin „neutralność”, który sam ma długą historię w społeczności. Najprościej rzecz biorąc oznacza to, że zawsze gdy temat budzi spory, Wikipedia nie zajmuje stanowiska w tej sprawie. Powinniśmy ograniczyć się do tego, co twierdzą uznane źródła. Ta polityka neutralności jest dla nas naprawdę ważna, ponieważ umożliwia bardzo zróżnicowanej społeczności wspólne działanie i owocną pracę.

Nasi autorzy są bardzo zróżnicowani politycznie, religijnie, kulturowo. Nasi autorzy są bardzo zróżnicowani politycznie, religijnie, kulturowo. Dzięki stanowczej polityce neutralności, od samego początku nie podlegającej dyskusji, zapewniamy ludziom możliwość współpracy. i to, że artykuły nie staną się wojną, cyklem ataków z lewej i z prawej strony. Jeśli będziecie się tak zachowywać, zostaniecie poproszeni o opuszczenie społeczności. Mamy więc recenzowanie w czasie rzeczywistym. Każda zmiana w witrynie trafia na stronę „Ostatnie zmiany”. Zmiany [Chrisa] trafiły na stronę „Ostatnie zmiany”. Zawartość strony „Ostatnie zmiany” trafia również na kanał IRC, czyli kanał rozmów internetowych monitorowany przez ludzi przy użyciu różnych programów. Można też korzystać z kanałów RSS albo dostawać e-maile z powiadomieniami o zmianach, można założyć własne listy monitorowanych stron. Moja strona jest na listach monitorowania sporej liczby użytkowników, ponieważ czasem pada ofiarą wandalizmu. Dlatego takie zmiany zawsze ktoś szybko zauważy, cofnie i przywróci poprzednią wersję strony.

Jest kanał z informacjami o nowych stronach. Można wejść na określoną stronę Wikipedii i zobaczyć wszystkie nowo utworzone strony. To bardzo ważne, ponieważ nowe strony to często śmieci, które trzeba skasować, typu: ASDFASDF. Ale niektóre z nowych artykułów to najciekawsze, najfajniejsze rzeczy w Wikipedii. Ale niektóre z nowych artykułów to najciekawsze, najfajniejsze rzeczy w Wikipedii. Ktoś pisze artykuł o interesującym temacie, zaciekawi to innych, którzy się przyłączą, dzięki czemu będzie dużo lepszy. zaciekawi to innych, którzy się przyłączą, dzięki czemu będzie dużo lepszy. Edycja bywa anonimowa, co jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych i intrygujących aspektów Wikipedii. Żeby wprowadzić zmiany, Chris nie musiał się wcale logować, po prostu wszedł na stronę i wprowadził zmianę. Ale okazuje się, że tylko około 18 procent edycji w witrynie przeprowadzają anonimowi użytkownicy. Koniecznie należy pamiętać, że zdecydowaną większość edycji w witrynie wykonuje blisko związana społeczność ok. 600-1000 osób, które nieustannie porozumiewają się ze sobą. Mamy również ponad 40 kanałów IRC, 40 list dyskusyjnych. Ci ludzie się znają, komunikują się. Mamy spotkania w świecie fizycznym.

To oni wykonują większość pracy w witrynie. I w pewnym sensie robią to jak półprofesjonaliści. Standardy, które ustanawiamy dla siebie, są takie same lub wyższe niż profesjonalne standardy jakości. Nie zawsze spełniamy te standardy, ale do tego dążymy.

Tak więc to właśnie ta zwarta społeczność naprawdę dba o witrynę, a to jedni z najinteligentniejszych ludzi, jakich spotkałem. Stanowisko każe mi to mówić, ale to fakt. Ludzie, których przyciągnął pomysł pisania dla zabawy encyklopedii, są zwykle bardzo inteligentni.

Narzędzia i oprogramowanie: wiele narzędzi umożliwia naszej społeczności monitorowanie siebie i całej pracy. To jest przykład historii edycji strony o płaskiej Ziemi, gdzie widzimy wprowadzone zmiany. Najlepsze na tej stronie jest to, że wystarczy rzucić okiem i wszystko wiadomo: OK, teraz rozumiem. Gdy ktoś tu wejdzie i spojrzy, widzi, że ktoś z anonimowego adresu IP edytował moją stronę. To wygląda podejrzanie: kto to był? Ktoś spojrzy na to, natychmiast widzi wyróżnione na czerwono wszystkie zmiany, widzi, które słowa zostały zmienione i tak dalej. To narzędzie umożliwia bardzo szybkie monitorowanie historii strony.

Kolejna rzecz dotycząca naszej społeczności to nienarzucanie niczego, elastyczność. Większość reguł społecznych i metod pracy nie jest wcale narzucana przez oprogramowanie. Są tylko zapisane na stronach Wiki. Więc oprogramowanie wcale nie wymusza stosowania tych reguł. Pokażę przykład: to jest strona głosowania nad usunięciem. Jak wspomniałem wcześniej, ludzie wpisują ASDFASDF – trzeba to usunąć. W takich przypadkach administratorzy po prostu to kasują. Tu nie ma powodów do poważnych dyskusji. Ale pewnie domyślacie się, że często pojawiają się pytania o dany artykuł: Czy to nie za mało istotne dla encyklopedii? Czy te informacje można zweryfikować? Czy to oszustwo? Czy to prawda? Co to jest? Społeczność musi mieć możliwość znajdowania odpowiedzi na takie pytania. Metodą, która w sposób organiczny rozwinęła się w społeczności, jest strona głosowania nad usunięciem. Mamy tu konkretny przykład: to film „Twisted Issues”, pierwsza osoba twierdzi: „To ponoć film. W teście Google wypada fatalnie.” Test Google to sprawdzenie, czy hasło pojawia się w Google, bo jeśli czegoś nie ma nawet w Google, prawdopodobnie wcale nie istnieje. To nie jest doskonała zasada, ale dobry początek szybkiego zbadania tematu. A więc ktoś mówi: „Skasujcie to, bo nie ma znaczenia.” Potem ktoś dodaje: „Czekajcie, znalazłam to. Znalazłam w książce: „Przewodnik po groźnych filmach: 20 filmów niezależnych, które trzeba zobaczyć”. OK. A następna osoba mówi: „Poprawcie to”. Jeszcze kto inny mówi: „Znalazłem to w IMDB. Trzeba zostawić”. A interesujące jest to, że oprogramowanie... Te głosy to tylko tekst wpisywany na stronie. Tak naprawdę to nie głosowanie, ale bardziej dialog. To prawda, że ostatecznie administrator może to przejrzeć i stwierdzić: To prawda, że ostatecznie administrator może to przejrzeć i stwierdzić: OK, 18 za usunięciem, dwa za zostawieniem, usuniemy to. Ale czasem jest 18 za usunięciem i 2 za zostawieniem, ale zostawimy to, bo te 2 głosy mówią: „Zaczekajcie. Nikt na to nie trafił, ale ja znalazłam to w książce i znalazłam link do strony z informacjami i poprawię to jutro, więc proszę nie usuwać” – wtedy artykuł przetrwa. Liczy się też, kim są głosujący. Jak mówiłem, to blisko związana społeczność. Tutaj na dole: „Zostawić, to prawdziwy film”, Rick Kay.

Rick Kay to bardzo znany Wikipedysta, który robi bardzo dużo w dziedzinie wandalizmu, oszustw i głosowań nad usunięciem. Jego głos ma dużą wagę w społeczności, ponieważ on wie, co robi. A więc: jak to wszystko jest zarządzane? Ludzie chcą się dowiedzieć o administratorach i tak dalej. Model zarządzania Wikipedią, zarządzania społecznościowego, to bardzo zagmatwana, ale sprawna mieszanka konsensusu, co znaczy, że raczej nie głosujemy nad zawartością artykułów, ponieważ poglądy większości niekoniecznie są neutralne. Trochę demokracji: wszyscy administratorzy to osoby, które mają możliwość usuwania stron, co nie znaczy, że mają prawo usuwać strony, zawsze muszą przestrzegać zasad, wybiera ich społeczność. Czasami trolle internetowe oskarżają mnie, że sam dobieram administratorów, żeby stronniczo wpływać na treść encyklopedii. Śmieję się z tego, bo sam nie mam pojęcia, jak się ich wybiera. Jest trochę arystokratyzmu. Wspomniałem o tym już wcześniej, mówiąc, że na przykład głos Ricka Kay'a ma dużo większą wagę niż głos kogoś, kogo nie znamy.

Czasem robię tę prelekcję z Angelą, która została ponownie wybrana do Zarządu Fundacji jako przedstawicielka społeczności. Dostała ponad dwa razy więcej głosów niż osoba, która przegrała. I zawsze ją peszę, mówiąc: na przykład taka Angela mogłaby zrobić w Wikipedii absolutnie wszystko i uszłoby to jej płazem, ponieważ jest tak podziwiana i wpływowa. Ale ironiczne jest to, że Angela ma taką możliwość, bo jest jedyną osobą, która absolutnie nigdy nie złamałaby żadnej zasady Wikipedii. I chętnie dodaję, że jest też jedyną osobą, która faktycznie zna wszystkie reguły Wikipedii. Jest jeszcze element monarchiczny, czyli moja rola w społeczności. Opowiedziałem kiedyś o tym w Berlinie i następnego dnia w gazecie był nagłówek „Jestem Królową Anglii”. To niedokładnie to, co powiedziałem, ale... Rzecz w tym, że moja rola w społeczności... W świecie wolnego oprogramowania istnieje dawna tradycja... ...modelu życzliwego dyktatora. Większością najważniejszych projektów wolnego oprogramowania kieruje jedna osoba, którą wszyscy zgadzają się uznać za życzliwego dyktatora. Ja nie lubię terminu „życzliwy dyktator” i nie sądzę, że moje zadanie czy moja rola w świecie idei to bycie dyktatorem przyszłości całej ludzkiej wiedzy zbieranej wszędzie na świecie. To nie jest właściwe. Ale mimo to potrzeba trochę monarchii. Czasem musimy podjąć decyzję i nie chcemy utknąć za głęboko w sformalizowanym procesie decyzyjnym. i nie chcemy utknąć za głęboko w sformalizowanym procesie decyzyjnym.

A jako przykład tego, dlaczego to jest, lub czasem bywa ważne: ostatnio mieliśmy sytuację, gdzie neonazistowska witryna odkryła Wikipedię. Stwierdzili: „To straszne, to witryna żydowskiego spisku, usuniemy artykuły, które nam nie odpowiadają. A jak widać, mają tam proces głosowania, mamy 40 000 członków, więc wyślemy ich tam, żeby głosowali za usunięciem tych stron”. Udało im się zmobilizować 18 osób. Tu macie przykład neonazistowskiej matematyki. Zawsze wydaje im się, że mają 40 000 członków, podczas gdy mają 18. Ale udało im się zmobilizować 18 osób do zupełnie absurdalnego głosowania za usunięciem w pełni poprawnego artykułu. Oczywiście głosowanie skończyło się wynikiem jakieś 85 do 18, więc nie było prawdziwego zagrożenia dla naszych demokratycznych procedur. Z drugiej strony ludzie stwierdzili: „Ale co zrobimy? Co jeśli to się powtórzy, jakaś lepiej zorganizowana grupa... włączy się do głosowania?” Na to ja odpowiedziałem: „Pieprzyć to, po prostu zmienimy zasady”. To moja rola w społeczności: stwierdzić, że nie pozwolimy, aby nasza otwartość i wolność osłabiły jakość treści. I jak długo ludzie ufają mi w mojej roli, jest to dla mnie właściwe miejsce. Oczywiście, z powodu wolnej licencji, jeśli ja będę źle pracować, ochotnicy mogą odejść, kiedy tylko im się podoba. Nie mogę nikomu nic nakazać.

A więc ostatni punkt to: żeby zrozumieć jak działa Wikipedia, trzeba zrozumieć, że nasz model Wiki to nasz sposób pracy, ale nie jesteśmy fanatycznymi anarchistami webowymi. Jesteśmy bardzo elastyczni w zakresie metod społecznościowych, bo ostatecznie pasja społeczności jest skierowana na jakość dzieła, a niekoniecznie na proces służący jego tworzeniu. Dziękuję. (Brawa)

Ben Saunders: Tak, cześć, Ben Saunders. Jimmy, wspomniałeś o bezstronności jako kluczu do sukcesu Wikipedii. Uderza mnie, że wiele podręczników z których uczą się dzieci cechuje wyraźna stronniczość. Czy słyszałeś o wykorzystywaniu Wikipedii przez nauczycieli i jak wg ciebie Wikipedia zmienia edukację?

Jimmy Wales: Tak, wielu nauczycieli zaczyna wykorzystywać Wikipedię. W mediach tworzą pewien obraz Wikipedii, który uważam za fałszywy. Wyrasta on z historii o opozycji blogerów i gazet. Ten obraz przedstawia Wikipedię jako wariactwo, którego nienawidzą naukowcy i nauczyciele. A okazuje się, że to nieprawda. Na ostatni e-mail od dziennikarza pytającego: „Dlaczego naukowcy nienawidzą Wikipedii?”, odpowiedziałem z adresu na Harvardzie, bo ostatnio zostałem tam pracownikiem naukowym. I napisałem: „Na pewno nie każdy jej nienawidzi”. Ale sądzę, że jej oddziaływanie będzie duże. Prawdę mówiąc, mamy projekt, którym jestem osobiście naprawdę podekscytowany: to projekt Wikibooks, czyli próba stworzenia podręczników we wszystkich językach. I jest to dużo większy projekt. Jego realizacja zajmie jakieś 20 lat. Ale częścią tego jest wypełnianie naszej misji udostępnienia encyklopedii wszystkim ludziom na świecie. Nie zamierzamy nikogo spamować dyskami CD w stylu AOL. Chcemy dać im narzędzie, którego mogą używać. A w wiele osób na świecie nie ma żadnego pożytku z encyklopedii napisanej na poziomie uniwersyteckim, nie ma żadnego pożytku z encyklopedii napisanej na poziomie uniwersyteckim, bez masy literatury koniecznej, by osiągnąć poziom, na którym można z niej korzystać. Tak więc projekt Wikibooks ma taki cel. I myślę, że zobaczymy wielką.... Może nawet nie będzie to nasze dzieło, pojawia się teraz tyle innowacji. Ale podręczniki na wolnej licencji to następna rewolucja w edukacji.