Emilie Wapnick
7,404,838 views • 12:26

Podnieście ręce, jeśli byliście kiedykolwiek pytani: "Kim chcesz być jak dorośniesz?"

Jeśli mielibyście powiedzieć, ile mieliście lat pierwszy raz słysząc to pytanie? Możecie unieść palce. Trzy. Pięć. Trzy. Pięć. Pięć. OK. A teraz podnieście ręce, jeśli pytanie: "Kim chcesz być jak dorośniesz?" kiedykolwiek spowodowało u was lęk.

(Śmiech)

Jakikolwiek lęk.

Ja nigdy nie umiałam odpowiedzieć na pytanie: "Kim chcesz być jak dorośniesz?"

Nie dlatego, że nie miałam żadnych zainteresowań, ale dlatego, że miałam ich zbyt dużo. W szkole średniej lubiłam Angielski, matmę, sztukę, robiłam strony w necie, grałam na gitarze w zespole punkowym Frustrated Telephone Operator Może słyszeliście o nas.

(Śmiech)

To trwało również po szkole średniej, w pewnym momencie zauważyłam ten schemat u siebie, kiedy zainteresowałam się daną dziedziną, zabierałam się za to, bez reszty mnie to pochłaniało, i stawałam się w tym całkiem dobra, cokolwiek by to było, a potem dochodziłam do momentu, gdy zaczynałam się nudzić. Zazwyczaj nie ustępowałam i próbowałam dalej, bo już poświęciłam temu tak dużo czasu i energii, a czasami pieniędzy. Jednak w końcu to poczucie nudy, wrażenie, że już to umiem, że to już nie stanowi wyzwania, to byłoby zbyt wiele. I musiałabym to zostawić.

Jednak potem zainteresowałabym się czymś innym, czymś zupełnie niezwiązanym i to by mnie pochłonęło całkowicie, czułabym, że tak, to jest właśnie to, i potem znów doszłabym do momentu, kiedy zaczęłabym się nudzić. W końcu bym to zostawiła. Potem odkryłabym coś nowego i zupełnie innego i to by mnie pochłonęło.

Ten schemat wywoływał u mnie dużo stresu z dwóch powodów. Po pierwsze, nie byłam pewna jak przekształcić cokolwiek z tego w karierę. Myślałam, że w końcu będę musiała wybrać jedną rzecz, zaprzeczyć wszystkim pozostałym pasjom i pogodzić się z nudą. Inny powód wywołujący u mnie lęk był odrobinę bardziej osobisty. Martwiłam się, że było w tym coś niewłaściwego, coś nie tak ze mną, że nie potrafię skupić się na jednej rzeczy. Martwiłam się, że bałam się zaangażować, że byłam rozproszona, że sabotowałam samą siebie, obawiając się własnego sukcesu.

Jeśli możecie się odnieść do mojej historii i moich uczuć, chciałabym, żebyście zadali sobie pytanie, które powinnam sobie wtedy zadać. Zapytajcie siebie, kiedy nauczyliście się wiązać słowo zły, nienormalny z robieniem wielu rzeczy. Powiem, gdzie się tego nauczyliście, nauczyła was tego cywilizacja.

Po raz pierwszy jesteśmy pytani: "Kim chcesz być jak dorośniesz?" kiedy mamy około pięciu lat. Nikogo tak naprawdę nie obchodzi, co mówisz w tym wieku.

(Śmiech)

Jest to uważane za nieszkodliwe pytanie, zadawane małym dzieciom, żeby dostać fajne odpowiedzi, jak: "Chcę być astronautą", "Chcę być baletnicą", "Chcę być piratem". Wstaw kostium na Halloween tutaj.

(Śmiech)

To pytanie towarzyszy nam wciąż i wciąż jak dorastamy, w różnych formach, np. uczniowie szkół średnich są pytani, jaki kierunek wybiorą na studiach i w pewnym momencie "Kim chcesz być jak dorośniesz?" przechodzi od słodkiej zabawy, jaką kiedyś było do myśli, która nie pozwala nam zasnąć. Dlaczego?

Widzicie, podczas gdy to pytanie inspiruje dzieciaki do marzeń o tym kim mogliby być, nie inspiruje ich do marzeń o tym wszystkim czym mogliby się stać. W rzeczywistości działa zupełnie odwrotnie, kiedy ktoś pyta, kim chcesz być, nie odpowiadasz wymieniając 20 różnych rzeczy, dorośli mający dobre chęci, pewnie by się zaśmiali i dodali: "jak mądrze, ale nie możesz robić skrzypiec, a także być psychologiem, musisz wybrać."

To jest dr Bob Childs

(Śmiech)

on wykonuje lutnie i jest psychoterapeutą. To jest Amy Ng, redaktor magazynu, ale również ilustratorka i przedsiębiorca, nauczycielka i dyrektor kreatywny. Większość dzieci nie słyszy o takich ludziach. Wszystko co słyszą, to to, że będą musiały wybierać. Ale jest coś jeszcze. Pogląd o wąsko wyspecjalizowanym życiu jest bardzo wyidealizowany w naszej kulturze. Idea przeznaczenia, jedynego prawdziwego powołania, idea, że wszyscy mamy jedną wielką rzecz do zrobienia podczas naszego życia. Musimy tą rzecz odkryć i poświęcić jej życie.

Co jeśli nie jesteś kimś zaprogramowanym w ten sposób? Co jeśli jest dużo różnych przedmiotów, które cię ciekawią, dużo różnych rzeczy, które chcesz robić? Cóż, nie ma miejsca dla kogoś jak ty w tej strukturze. Więc możesz czuć się samotny. Możesz czuć, że nie masz celu. Możesz mieć poczucie, że coś z tobą jest nie tak. Z tobą jest wszystko w porządku. Jesteś osobą multipotencjalną.

(Śmiech)

(Oklaski)

Osoba multipotencjalna to ktoś z wieloma zainteresowaniami i aspiracjami. Trudne słowo. Może pomóc, jeśli rozłożycie to na trzy części: multi, potencjal i na Możecie również używać innych terminów o podobnym znaczeniu, jak polimat, człowiek Renesansu. Właściwie w epoce Renesansu za ideał uważana była osoba wszechstronna w wielu dyscyplinach. Barbara Sher mówi o nas "skanery." Użyj jakiegokolwiek pojęcia albo wymyśl swoje. Muszę przyznać, że to mi odpowiada, że jako społeczność nie możemy się zgodzić na jedną tożsamość.

(Śmiech)

Łatwo zobaczyć własną multipotencjalność jako ograniczenie, przypadłość, którą musisz pokonać. To czego się nauczyłam rozmawiając z ludźmi, pisząc o tych pomysłach na moich stronach to to, że bycie taką osobą ma swoje niesamowicie mocne strony. Tutaj są trzy super moce multipotencjalności.

Jedna: synteza pomysłów. Kombinacja dwóch lub więcej dziedzin i tworzenie czegoś nowego z ich połączenia. Sha Hwang i Rachel Binx korzystali ze wspólnych zainteresowań w kartografii, wizualizacji danych, podróży, matmy i projektowania, kiedy założyli Meshu. Meshu to firma tworząca geograficznie inspirowaną biżuterię. Sha i Rachel wpadli na ten pomysł nie pomimo, ale z powodu eklektycznego połączenia umiejętności i doświadczenia. Innowacja pojawia się na skrzyżowaniu dziedzin. Stąd pochodzą nowe idee. Osoby multipotencjalne z całym swoim zapleczem mają dostęp do wielu punktów tego skrzyżowania.

Drugą potęgą multipotencjalności jest błyskawiczne uczenie się. Kiedy osoby multipotencjalne się czymś zainteresują, bardzo się angażują. Obserwujemy wszystko, co tylko wpadnie nam w ręce. Przyzwyczailiśmy się do początków, bo byliśmy początkującymi już wiele razy, więc nie boimy się zaczynać nowych rzeczy, i wykraczania poza sferę komfortu. Ponadto, wiele umiejętności jest użytecznych w różnych dziedzinach, a my wszystko co umiemy przenosimy do nowych dziedzin, dlatego rzadko zaczynamy od zera.

Nora Dunn jest pełnoetatowym podróżnikiem i niezależnym pisarzem. Jako dziecięca pianistka doskonaliła niewiarygodną zdolność rozwijania pamięci mięśniowej. Jest najszybszą maszynistką, którą zna.

(Śmiech)

Przed zostaniem pisarką, Nora była finansową planistką. Musiała się nauczyć mechanizmów sprzedaży, kiedy zaczynała praktykę, i ta umiejętność pomaga jej teraz pisać przekonujące artykuły do gazet. Rzadko realizacja czegoś, co cię pociąga, jest stratą czasu nawet jeśli w końcu zrezygnujesz. Możesz zastosować tę wiedzę w całkowicie różnych dziedzinach, w sposób, którego nie mogłeś przewidzieć.

Trzecią potęgą multipotencjalności jest elastyczność, to jest zdolność do przekształcenia się w cokolwiek potrzebujesz w danej sytuacji. Abe Cajudo jest czasami reżyserem, czasami projektantem stron internetowych, czasami konsultantem Kickstarter, czasami nauczycielem, a czasami, najwyraźniej, Jamesem Bondem.

(Śmiech)

Jest wartościowy, bo robi dobrą robotę. Jest nawet bardziej wartościowy, bo może przyjąć różne role w zależności od potrzeb klientów. Magazyn Fast Company wyróżnił elastyczność jako najważniejszą umiejętność niezbędną, żeby osiągnąć sukces w XXI wieku. Świat ekonomiczny zmienia się szybko i nieprzewidywalnie, że to jednostki i organizacje, które umieją się dostosować, żeby zaspokoić potrzeby rynku, osiągną prawdziwy sukces.

Synteza pomysłów, błyskawiczne uczenie się i elastyczność: trzy zdolności, w których osoby multipotencjalne się specjalizują, trzy zdolności, które mogą stracić, gdy będą zmuszeni ograniczyć zainteresowania. Jako społeczeństwo mamy osobisty interes w zachęcaniu osób multipotencjalnych do bycia sobą. Mamy wiele złożonych, wielowymiarowych problemów obecnie na świecie i potrzebujemy kreatywnych, oryginalnych myślicieli do ich rozwiązania.

Powiedzmy, że jesteś w głębi serca specjalistą. Urodziłeś się wiedząc, że chcesz być dziecięcym neurochirurgiem. Nie martw się, z Tobą też nie ma nic nie tak.

(Śmiech)

W rzeczywistości najlepsze drużyny składają się ze specjalistów i osób multipotencjalnych pracujących razem. Specjaliści zgłębiają i wprowadzają w życie pomysły, gdy osoby multipotencjalne wnoszą do projektu duży zakres wiedzy. To jest piękne partnerstwo. Wszyscy powinniśmy projektować nasze życie i karierę zgodnie z tym jak jesteśmy zaprogramowani. Niestety, osoby multipotencjalne w dużej mierze są zachęcane do bycia bardziej jaki ich rówieśnicy będący specjalistami.

Dlatego też, jeśli jest jedna rzecz, którą zabierzecie z tej prelekcji mam nadzieję, że to będzie to: Przyjmij swoje wewnętrzne oprogramowanie jakiekolwiek ono jest. Jeśli w głębi duszy jesteś specjalistą, to bez wahania specjalizuj się. To w ten sposób zrobisz najlepsze rzeczy. Ale osoby multipotencjalne w tym pokoju, łącznie z tymi, którzy zdali sobie sprawę w ciągu ostatnich 12 minut, że nimi są.

(Śmiech)

Do was mówię: Przyjmijcie swoje różne pasje. Podążajcie za swoją ciekawością w dół króliczej nory. Zgłębiajcie połączenia swoich pasji. Wspieranie swojego sposobu myślenia prowadzi do szczęśliwszego życia. I być może co ważniejsze, osoby multipotencjalne, świat nas potrzebuje.

Dziękuję.

(Oklaski)