Return to the talk Return to talk

Transcript

Select language

Translated by Kaja Polachowska
Reviewed by Rysia Wand

0:11 B.J. był jednym z moich kolegów z celi, miał wielkie plany na przyszłość. Miał wizję: kiedy wyjdzie, rzuci wciskanie ludziom towaru i wyjdzie na prostą. Pracował nad połączeniem w jedną wizję dwóch pasji. Wydał 10 tys. dolarów na kupno strony internetowej poświęconej wyłącznie kobietom uprawiającym seks na lub w luksusowych sportowych autach. (Śmiech)

0:37 To był mój pierwszy tydzień w więzieniu federalnym. Widziałem, że nie przypomina tego z telewizji. W zasadzie było pełne mądrych, ambitnych facetów, którzy w wielu sprawach mieli nosa do biznesu wcale nie gorszego od prezesów firm, którzy raczyli mnie obiadami i winem pół roku wcześniej, kiedy jeszcze byłem wschodzącą gwiazdą senatu stanu Missouri. 95% chłopaków, z którymi siedziałem, kiedyś było dilerami. Choć mówiąc o swoim zajęciu używali innego żargonu, jednak opisywane przez nich koncepcje biznesu przypominały te z pierwszego roku MBA na uniwersytecie Wharton: promocje, brak opłaty od nowych klientów, badanie grup fokusowych przed wypuszczeniem nowości, ekspansja terytorialna.

1:27 Tyle że oni nie rozpamiętywali dni chwały. Większość próbowała po prostu przetrwać. To o wiele trudniejsze, niż może się wydawać. W przeciwieństwie do utartych przekonań, to nie podatnicy płacą za utrzymanie więźniów. Sam musisz za siebie zapłacić. Musisz zapłacić za mydło, dezodorant, szczoteczkę do zębów, za wszystko. To trudne z kilku powodów: po pierwsze, wszystko kosztuje o 30 do 50% drożej niż na mieście, a po drugie zarobki są mizerne. Rozładowywałem na pełen etat ciężarówki w magazynie żywności za 5,25 dolara, ale nie na godzinę, tylko na miesiąc.

2:04 Więc jak przeżyć? Trzeba nauczyć się mnóstwa sztuczek. Są sztuczki zgodne z prawem. Płacisz za wszystko znaczkami. One są walutą. Zarabiasz sprzątając innym cele. Można prowadzić w celi nielegalny zakład fryzjerski. Można mieć bardziej nielegalny salon tatuażu. Albo bardzo nielegalne sztuczki, czyli szmugiel narkotyków, pornografii, komórek. Tak, jak na wolności, ze wzrostem ryzyka, wzrasta cena. Na ryzykownym towarze można dużo zarobić. Masz ochotę na papierosa? Trzy do pięciu dolarów. Chcesz stary telefon komórkowy z klapką, rozmiaru głowy? Trzy stówy. Chcesz sprośne pisemko? To może kosztować nawet tysiąc dolarów.

2:59 Jednym z decydujących aspektów więziennego życia jest pomysłowość. Czy dotyczy to tworzenia pysznych dań z resztek skradzionych z magazynu, układania włosów za pomocą obcinacza do paznokci, czy robienia ciężarków z kamieni w workach do prania więźniowie uczą się zaradności, a wielu z nich chce zabrać tę pomysłowość, wychodząc na wolność i otworzyć restauracje, salony fryzjerskie, siłownie. Ale nie ma żadnych szkoleń,

3:35 niczego, co mogłoby ich na to przygotować, żadnej resocjalizacji w więzieniu, nikogo, kto mógłby pomóc im ułożyć biznes plan, przełożyć ich intuicyjne koncepcje biznesowe na legalne przedsiębiorstwa. Nie ma nawet dostępu do internetu. Kiedy już wyjdą, w większości stanów nie ma nawet prawa zabraniającego pracodawcom dyskryminowania ludzi z określoną przeszłością. Nikogo nie powinno dziwić, że 2/3 byłych więźniów popełnia kolejne przestępstwa w ciągu pięciu lat od wyjścia z więzienia.

4:09 Nakłamałem federalnym. Straciłem przez to rok życia. Wychodząc na wolność przysiągłem sobie, że zrobię wszystko, żeby tacy faceci jak ci, z którymi siedziałem, nie musieli marnować już życia.

4:26 Mam nadzieję, że też spróbujecie pomóc. Najlepiej byłoby wymyślić sposób na pielęgnowanie ducha przedsiębiorczości i niewykorzystanego potencjału z więzień. Inaczej nie nauczą się niczego pożytecznego i zaraz znów trafią do więzienia. Za kratami nauczą się tylko nowych sztuczek. Dziękuję. (Oklaski)