This conversation is closed. Start a new conversation
or join one »
[POLSKI] Skad brac liderow wspolczesnego swiata?
Czy we współczesnej Europie faktycznie można szkolić prawdziwych liderów? Jak taka edukacja miałaby wyglądać i czy jest potrzebna? Czy może wystarczy kształcenie ludzi w konkretnych dziedzinach, natomiast zdolności przywódcze pojawiają się same?
Czy taka edukacja jedynie się sprawdza w krajach trzeciego świata, gdzie szkolnictwo i tak jest wątpliwe.
Z drugiej strony czy szkoły odpowiadające za kształcenie przyszłych liderów nie prowadza do powstawania społeczeństwa klasowego?
Showing single comment thread. View the full conversation.
Showing single comment thread. View the full conversation.














Michał Kasprzyk 500+
Uważam, że liderów trzeba kształcić, bo ktoś społeczeństwem musi kierować, inaczej po prostu będziemy mieli chaos. A jak by miała wyglądać taka edukacja? Zdolności liderskie jest bardzo łatwo zauważyć (tak jak napisałem - mi wystarczyło 5h szkolenia), więc wartoby w jakiś sposób wychwytywać odpowiednie osoby i udzielać im stosownej edukacji - uczyć ich zarządzania zespołem, delegacji zadań, zarządzania projektami, itp.
Oczywiście rzeczy tego typu uczyć się może każdy, ale wiele razy się już zdarzało, że na pewnych stanowiskach obsadzane były osoby, które się totalnie nie nadawały.
Fakt - jest niewątpliwy minus tego rozwiązania - powstaje wtedy nowa klasa społeczna, co z kolei może prowadzić do większej dyskryminacji i degradacji klas niższych. W naszym świecie i tak jest już za dużo klas elitarnych.
Ciężko znaleźć złoty środek, zawsze każde rozwiązanie będzie miało swoje ciemne strony. Pozostaje chyba tylko wybór mniejszega zła.
Marek Kasiak 200+
Skupiając się jednak na naszym podwórku, tym samym odnosząc się też do twoich doświadczeń, uważam, że problem leży w naszym szkolnictwie ogólnym. Tzn. istnieje potrzeba warsztatów pracy w grupie oraz zarządzania projektami skierowanych do młodzieży.
Michał Kasprzyk 500+
Co do środowisk - w tej chwili ludzie ze środowisk zdegradowanych nie aspirują do roli liderów, bo ciężko im do tego dążyć, ciężko im się wybić. Jeśli chodzi o ten hipotetyczny system, to też byłoby ciężko, żeby tacy ludzie zostawali liderami, ale przynajmniej spośród środowisk wyższych byliby wybierani ludzie nadający się bardziej, co mogłoby usprawnić system.
Żeby nie było wątpliwości - ja wcale nie jestem zwolennikiem takiego systemu. To była po prostu idea, którą podałem.
Nie wiem też czy zrozumiałe jest to, co piszę, bo generalnie nie wiem za bardzo jak ubrać moje myśli w słowa...
Masz rację, być może, gdyby w szkołach prowadzić dodatkowe zajęcia z pracy w grupie itp., to byliby oni lepiej przygotowani do życia, co owocowałoby dla nich i społeczeństwa później. Taka inwestycja w przyszłość.
Marcin Kasiak 200+
Dzieje się tak jednak wyłącznie dlatego, ponieważ w naszej kulturze - i właściwie w każdej mi znanej - przywództwo traktowane jest jako wartość sama w sobie. Jeśli kształcenie młodych liderów wiązałoby się z wpajaniem im również poczucia odpowiedzialności - o której nader często się zapomina - może udałoby się zmienić powszechny odbiór tej roli społecznej. Gdyby równolegle wzmocnić mechanizmy regulujące odpowiedzialność zarządzających przed zarządzanymi może podział na takie dwie klasy nie byłby takim problemem?
Michał Kasprzyk 500+
Jeśli chodzi o odpowiedzialność, to z pewnością dzieci uczy się o niej za mało. Prawda jest taka, że spora część społeczeństwa uczy się odpowiedzialności na własnych błędach, nie słuchając w ogóle rad ludzi bardziej doświadczonych.
Kształcenie młodych liderów nie należałoby do łatwych. Jest wiele aspektów, które trzeba poruszyć i wiele cech, które trzeba im wpoić.
Twoja wypowiedź zainspirowała mnie - w związku z tym, że jestem trenerem, może wartoby zrobić parę szkoleń dla chętnych uczniów w liceach? W moim liceum czegoś takiego nie było, a mógłbym to zrobić za darmo, dla młodzieży, która tego będzie chciała. Zawsze się ktoś taki znajdzie, a osoby, które nie będą chciały - no cóż... to są właśnie ludzie, którzy nie mają ambicji do zdobywania umiejętności, a co za tym idzie - nie byliby raczej dobrymi liderami. Bo żeby być dobrym liderem, to trzeba być aktywnym i uczyć się cały czas czegoś nowego.
Piotr Matla